Wybrałem dombank
- Jak sięgnę pamięcią nigdy nie miałem prawdziwego domu – opisuje swoją historię Janusz, mieszkaniec Rzeszowa. – Jako kilkuletnie dziecko zostałem oddany do Domu Dziecka. Wiele dzieci znalazło prawdziwy dom i przybranych rodziców, mnie się nie udało.
Z zazdrością patrzyłem jak przybrani rodzice przyjeżdżali zabrać do swoich domów moich kolegów. Moim domem, aż do uzyskania pełnoletniości pozostał Państwowy Dom Dziecka. Ale miałem też i szczęście, bo poznałem wspaniałą dziewczynę i jej niezbyt sympatycznych rodziców. Wprawdzie miałem bardzo dobrze płatna pracę, ale nie miałem wyższego wykształcenia i byłem z „bidula”. Mimo to pobraliśmy się i zamieszkaliśmy w domu teściów. Nie będę opisywać lat spędzonych w moim, nie moim, domu. Mieszkaliśmy razem aż do śmierci rodziców mojej żony. Rodzina nam się powiększała, postanowiliśmy więc wybudować dom, wreszcie własny dom. Marzyliśmy, że kiedy dzieci dorosną zamieszkają razem z nami. Mieliśmy odłożoną pewną kwotę pieniędzy, ale to nie wystarczało na wybudowanie domu. Dlatego postanowiliśmy wziąć kredyt. Oboje nie bardzo wiedzieliśmy jak się do tego zabrać, dlatego postanowiliśmy skorzystać z doradztwa finansowego. W Rzeszowie jest wiele firm zajmujących się doradztwem i wiele banków oferujących kredyty. Trafiliśmy do doradcy finansowego dombanku i to on pomógł nam i wytłumaczył na czym polega właściwie wybrany kredyt. Zdecydowaliśmy się na kredyt hipoteczny w dombanku, mimo, iż inne banki w rzeszowie miały również wiele kuszących propozycji, a także dlatego, ponieważ z wyliczeń naszych wynikało, że oferta dombanku jest dla nas optymalna. Skorzystaliśmy z programu specjalnego Hipoteka Max i mogliśmy otrzymać środki do 130% wartości nieruchomości będącej zabezpieczeniem kredytu. To nas urządzało, ponieważ musieliśmy przecież z tych pieniędzy wnieść opłaty związane z kredytem, a także wyposażyć nasz dom. Kredyt wzięliśmy w CHF, ponieważ była to wówczas najkorzystniejsza waluta i najkorzystniejsze oprocentowanie tego kredytu. Zabezpieczeniem kredytu był wpis hipoteczny na rzecz banku do księgi wieczystej naszego mieszkania. Zdawaliśmy sobie sprawę z faktu, że jeżeli nie wywiążemy się z umowy kredytowej możemy stracić mieszkanie. Z drugiej jednak strony wiedziałem, że tylko w ten sposób zbuduję własne mieszkanie, którego nigdy w życiu nie miałem. To miało być moje i mojej rodziny mieszkanie, a kredyt hipoteczny, który w dombanku wziąłem miał mi w tym pomóc i pomógł. Dom już dawno stoi, kredyt mam rozłożony na 30 lat, więc jeszcze długo będę go spłacać, ale jak na razie wszystko jest w porządku. Mam nadzieję, że kryzys nie pokrzyżuje moich planów i spłacę kredyt w terminie.