Wpisany w krajobraz

Bank Spółdzielczy , to nieodłączny od wielu lat element wiejskiego krajobrazu. Dla mieszkańca wsi przez wiele dziesiątek lat, słowo bank było kojarzone z bankiem spółdzielczym. Dla mnie, osoby wychowanej na wsi, nieobce były problemy spółdzielczej bankowości. Pierwszy mój kontakt z pracownikami banku miałam jako uczennica szkoły podstawowej, bowiem bardzo popularne były w latach mojego dzieciństwa Szkolne Kasy Oszczędności. Z wielką radością, przyjmowałam na początku każdego roku szkolnego z rąk pracownika banku książeczkę oszczędnościową. Najlepiej było dokonywać wpłat systematycznie, małymi kwotami. Najczęściej były to kwoty po 10, 20 czy 50 groszy.

Ukoronowaniem systematyczności w oszczędzaniu, były  nagrody ufundowane przez Bank Spółdzielczy na koniec roku szkolnego, zarówno indywidualne dla najwytrwalszych  zbieraczy oraz dla klas i szkoły. Dodatkowym uhonorowaniem dla najlepszych, była wycieczka do siedziby banku.
Był tam , niezapomniany dla mnie do dnia dzisiejszego klimat, stosy szarych segregatorów, szafki z szufladkami i panie kasjerki w błyszczących czarnych fartuchach. Kiedy weszłam w  dorosłość, podtrzymując rodzinne tradycje,  stałam się członkiem  banku spółdzielczego, i jestem nim do dnia dzisiejszego.
Zmieniły się formy moich kontaktów z bankiem. Poprzednio, wszystkie sprawy załatwiałam osobiście podczas wizyt  w siedzibie banku, które swoje lokum miały w szarych budyneczkach. Dziś, mój bank, posiadający nowy, wspaniały i nowoczesny budynek, nie posiada już tego klimatu, więc i moje wizyty w nim ograniczam do niezbędnych czynności.  Cieszę się, że Banki Spółdzielcze udostępniają Internetowy Serwis Bankowości Spółdzielczej.

Comments are closed.