Student i mieszkanie

Kryzys sprawił, że wiele branż nie poradziło sobie z jego skutkami. Nie poradziły sobie również banki, które musiały znacznie ograniczyć kredytowanie. W pewnym okresie nawet całkowicie przestały funkcjonować kredyty hipoteczne – rynek mieszkaniowy wpadł w zapaść. Teraz nadal o kredyt hipoteczny jest trudno, ale sytuacja nie jest już tak beznadziejna jak kilka miesięcy temu.
Kiedy w 2007 roku temu jeden z banków uruchomił nowy, całkowicie innowacyjny produkt jakim był kredyt studencki mieszkaniowy, studenci oraz absolwenci wyższych uczelni przyjęli entuzjastycznie ten pomysł.
- Nie wierzyłem własnym oczom, kredyt studencki mieszkaniowy, tego jeszcze nie było. Może wreszcie każdy student, który poważnie myśli o przyszłym swoim życiu będzie mógł pójść do banku i wziąć kredyt. Zawsze marzyłam o własnych czterech ścianach, o własnym domu, rodzinie, a podstawą tego zawsze było mieszkanie. Marzenia swoje mogłem zrealizować jeszcze w okresie studiów, czy to nie wspaniałe. Przecież widziałem jak wiele małżeństw studenckich tuła się po akademikach i stancjach. Teraz dostały szansę na własne mieszkanie – zachwycał się produktem 2007 roku jeden ze studentów.
Kredyt studencki mieszkaniowy miał wielką szansę na dłuższe zadomowienie się na rynku kredytów mieszkaniowych. Studenci i absolwenci mogli liczyć nawet  na 300 tysięcy złotych pożyczki rozłożonej na 30 lat. Kredyt ten był bez prowizji dla kredytów w euro oraz frankach szwajcarskich. Już na starcie zyskał wielu zwolenników, niestety nie wśród innych banków. Był to nowatorski projekt getin banku oraz jego ówczesnego szefa Leszka Czarneckiego.  Na co liczył pan Czarnecki w tym niepewnym interesie? Na ponad 2 miliony studentów. Kiedy ten projekt został upubliczniony wielu twierdziło, że jest to tajna broń na zatrzymanie absolwentów wyższych uczelni w kraju oraz przyciągnięcie do banku wielu nowych klientów. Nie wszyscy jednak studenci podzielali entuzjazm swoich kolegów. Byli tacy, którzy dość sceptycznie odnosili się do tego produktu.
- Nie zachwycajcie się aż tak tym kredytem – grzmiał jeden z nich – ceną oraz łatwością jego zdobycia. A co z niemal dwukrotnie wyższym oprocentowaniem? Ale tego z reklamy już się nie dowiecie. Dziś właśnie rozmawiałem z konsultantem w sprawie tego oprocentowana. Wynosi 7,5%!!! No jak kogoś stać na comiesięczne raty w wysokości 1600 złotych to oczywiście nie ma problemu. W każdym razie mój konsultant zdecydowanie mi odradził staranie się o ten kredyt.
To jednak było dwa lata temu. Teraz takich kredytów już nie ma. Studenci mogą oczywiście starać się o kredyty hipoteczne, ale nie mając żadnych zdolności kredytowych mogą tylko liczyć na skorzystanie ze zdolności  kredytowych rodziców.

Add a Comment

required, use real name
required, will not be published
optional, your blog address

Previose Post: Chciwi deweloperzy…