Nowy program hipoteczny

Informacja medialna, jakoby banki mają zamiar odblokować kredyty hipoteczne dla firm póki co nie sprawdza się. Banki nadal nie kredytują firm, a jeżeli już to maja swoich faworytów, a konkretnie listy na których figurują firmy, do których banki maja zaufanie, miedzy innymi poprzez długoletnią współpracę. Tymczasem polskie przedsiębiorstwa łakną kredytów jak ziemia dżdżu. Jeżeli kredyty hipoteczne dla firm nadal będą „wisieć” wiele firm straci płynność finansową i upadnie.
Przez cały czas trwania kryzysu do akcji pomocowej polskim przedsiębiorstwo nie włączał się rząd. Podpisanie jakiegoś szczątkowego pakietu z pracodawcami nie uzdrowiło sytuacji, ponieważ nie mogło uzdrowić. Dobrze, że w ostatniej chwili rząd się jednak opamiętał, bowiem jak wynika z ostatnich informacji gazety wyborczej, rząd ma zamiar wspomóc polskie firmy zajmujące się budową mieszkań.
„Rząd chce zrezygnować z dopłat do kredytów mieszkaniowych /rodzina na swoim/ . Za to zamierza zachęcić deweloperów do budowy mieszkań na wynajem / dosyć dziwna propozycja, bowiem deweloperzy zajmują się raczej sprzedażą mieszkań, a nie wynajmem/. Lokatorzy będą mogli je wykupić w ciągu dziesięciu lat” – napisano w tej informacji. Wiadomość ta okazała się prawdziwa, bowiem ministerstwo infrastruktury rzeczywiście pracuje nad wprowadzeniem w życie nowego programu. Szkoda tylko, że program ten ma wejść dopiero w niewiadomym terminie przyszłego roku. Szkoda też, że rząd wycofuje się z programu rodzina na swoim, bowiem przywileje straci wielu indywidualnych klientów, którzy mają zamiar zakupić mieszkanie w najbliższym czasie. Jaka zatem idea przyświeca programowi, który ma pomóc deweloperom, spółdzielniom mieszkaniowym, a także towarzystwom budownictwa mieszkaniowego, czyli TBS-om / powstały jeszcze za komuny i jak widać sprawdzają się/? Idea ta dotyczy poręczenia przez państwo kredytów mieszkaniowych, które firmy budujące mieszkania będą mogły zaciągać w bankach. Tym samym kredyty hipoteczne dla firm budujących mieszkania staną się faktem. Podstawowym wymogiem, a będzie ich kilka, będzie limit cenowy mieszkania, który w żaden sposób nie może zostać przekroczony. Na szczegóły jest jednak jeszcze za wcześnie. Są też określone wymogi w stosunku do lokatorów. Jednym z nich jest przy podpisywaniu umowy przedwstępnej wpłacenia zaliczki w wysokości 30 procent ceny mieszkania /skąd lokatorzy wezmą na to pieniadze/. Zaliczki, a nie zadatku. Różnica jest taka, że po wycofaniu się z umowy zadatek się traci, natomiast zaliczka ulega waloryzacji i jest zwracana. Jak zafunkcjonuje nowy program rządu przekonamy się w chwili jego wprowadzenia w życie.

Add a Comment

required, use real name
required, will not be published
optional, your blog address