Nabyłem prawa
- W latach siedemdziesiątych i początkach lat osiemdziesiątych, o mieszkanie było o wiele trudniej niż teraz. Wprawdzie budowało się w tamtych czasach dużo /osławiona wielka płyta/, ale jakość tych budów pozostawiała wiele do życzenia. Pamiętny, niemal kultowy serial „Alternatywy 4”, w sposób karykaturalny przedstawił problemy mieszkańców bloku budowanego w peeselowskim stylu.
Mimo to szczęśliwcy, którzy wówczas otrzymywali przydziały mieszkań nie marudzili, tylko brali w ciemno to co socjalistyczna spółdzielnia mieszkaniowa dawała. Wziąłem więc i ja, chociaż gdy wszedłem do mieszkania ręce mi opadły. Musiałem zacząć remont, chociaż nie przemieszkałem w tym mieszkaniu ani jednego dnia. Zresztą mieszkanie oddane zostało w stanie surowym i każdy lokator musiał sam je sobie wykończyć. Takie wtedy było dziadowskie prawo. Jak wiadomo wszystkie mieszkania w blokach spółdzielczych były lokatorskie, co oznaczało, że lokatorskie prawo do lokalu spółdzielczego nie jest prawem dziedzicznym. Lokator mógł więc mieszkać przez całe swoje życie, ale po śmierci to spółdzielnia przejmowała mieszkanie po nim. Takie było prawo i dopiero niedawno sprawy te zaczęły być porządkowane – wspomina przygodę ze swoim mieszkaniem jeden z lokatorów.
Wyjaśnijmy w jaki sposób zaczęto porządkować sprawy mieszkaniowe lokatorów mieszkań spółdzielczych. Otóż, nadszedł taki okres /97-98r./, że kto chciał, mógł starać się o przekształcenie lokatorskiego prawa do lokalu spółdzielczego we własnościowe prawo do takiego lokalu. Proces taki nazywa się ekspektatywą, czyli jest to okres oczekiwania na przyznanie własnościowego prawa do lokalu. Początkowo zainteresowanie takim przekształceniami było niewielkie, bowiem większość kosztów związanych z tym procesem ponosili lokatorzy. Z czasem jednak zainteresowanie rosło i prawdopodobnie dzisiaj jest już niewiele mieszkań o prawach typowo lokatorskich.
- To prawda, poza tym warto jeszcze wiedzieć, że ekspektatywa przekształcenia prawa lokatorskiego we własnościowe jest dziedziczna. Tak więc po śmierci członka spółdzielni, który nabył prawo własnościowe do tego lokalu, albo proces ten jeszcze trwa, jest prawem dziedzicznym. Taki wyrok wydał Sąd Apelacyjny 26 czerwca 1997 roku. Wcześniej spadkobierca mógł jedynie odzyskać wkład budowlany. Gdyby nie ekspektatywa nadal obowiązywałoby peerelowskie prawo, które nijak ma się do porządku demokratycznego po okresie transformacji przełomu lat 80/90 – komentuje ten temat przedstawiciel spółdzielni mieszkaniowej.
Jest jeszcze wiele określeń ekspektaywy, które prócz przekształcenia lokatorskiego prawa we własnościowe, odnoszą się również na przykład:do powstania wierzytelności w polskim prawie cywilnym, natomiast w pojęciu kredytów hipotecznych, ekspektatywa to nic innego jak oczekiwanie na wybudowanie przez firmę deweloperską bądź spółdzielnię mieszkaniową budynku mieszkalnego. Należy też dodać, że coraz częstszy jest obrót ekspektatywą na mieszkaniowym rynku wtórnym, a nawet kredytowanie hipoteczne zakupu tych mieszkań. Ale to już temat na inne rozważania.