Gromadzenie informacji o kliencie
Dotychczas, kiedy decydowałam się na zaciągniecie jakiegokolwiek kredytu, to wypełniałam wniosek, w którym pytano mnie o to, czy mam jakieś zobowiązania kredytowe w jakimś innym banku oraz, czy w chwili obecnej nie staram się równocześnie o niego w innym banku. Często bywało tak, że pozostawała jeszcze jakaś niewielka kwota zobowiązań, ale w obawie, że bank nie udzieli nam kredytu, oświadczało się, że konto jest wyzerowane.
W przypadku zaciągania kredytu bank zawsze w pierwszej kolejności bada nasza zdolność kredytową. Na podstawie przedstawionych dokumentów ocenia czy będziemy w stanie spłacać kredyt o jaki się ubiegamy. W przypadku kredytów na dłuższy okres czasu, kredytobiorca musi się legitymować zdolnością kredytową nie tylko w momencie składania wniosku, ale w całym okresie obowiązywania umowy. Bank zbierając takie informacje o ewentualnym pożyczkobiorcy tworzy bank informacji kredytowej o swoim kliencie. Często bank wymaga od nas zaświadczeń o zarobkach w momencie składania stosownych wniosków. Istnieje również taka możliwość, że bank może zażądać od kredytobiorcy okresowych raportów dotyczących zdolności kredytowej, również nawet wtedy kiedy umowa podpisana z klientem nic na ten temat nie mówi. Takie postępowanie banku, często irytujące klienta, jest zgodne z przepisami prawa bankowego. Bank może zażądać od nas wykazania swojej zdolności kredytowej nawet wtedy, kiedy raty zaciągniętego zobowiązania regulowane są przez pożyczkobiorcę regularnie i na bieżąco. Dotychczas z tego przywileju banki, czy inne instytucje finansowe wykorzystywały go raczej rzadko.
Obecnie w związku z kryzysem finansowym, można się spodziewać, ze banki będą podchodzić mniej liberalnie do kwestii sprawdzania zdolności kredytowej w trakcie realizowania umowy, dlatego z pewnością częściej spotkamy się z jego żądaniem , o przedstawienie zaświadczenia wystawionego przez zakład pracy.