Ani tanie ani korzystne
Na tanie kredyty hipoteczne zawsze był i jest popyt, tylko nie zawsze takie można dostać. Poza tym powiedzmy sobie szczerze, że tanich kredytów już od dawna nie ma. No może jeszcze przed kryzysem można było spotkać w miarę tanie kredyty hipoteczne i mieszkaniowe, ale tylko w miarę tanie. Teraz tanich kredytów już nie ma, ale można było jeszcze starać się o kredyty na korzystnych warunkach. Jednak po wejściu w życie rekomendacji T nie ma już mowy o korzystnych kredytach, bowiem komisja nadzoru finansowego mocno przykręciła śrubę bankom oraz ich klientom. Zapewne pamiętamy, że pod koniec 2010 roku banki ostro zabiegały o klientów chcąc pozyskać ich jak najwięcej. Stąd tak wiele przeróżnego rodzaju promocji, rabatów i upustów, ponieważ rekomendacja T nie pozwala już teraz bankom na prowadzenie własnej niekontrolowanej polityki kredytowej. A przynajmniej nie na taką skalę jak to było. Rekomendacja T ograniczyła nie tylko korzystanie z kredytów hipotecznych, ale znacznie już teraz trudniej o jakiekolwiek kredyty. Do wejścia w życie rekomendacji T wprawdzie też nie było łatwo o w miarę tanie kredyty hipoteczne, ale można je było jeszcze uzyskać na w miarę korzystnych warunkach. Dlatego, ponieważ banki obniżały prowizje i marże, stosowały przeróżnego rodzaju promocje, rabaty i upusty, a niektóre banki nawet rezygnowały z wkładów własnych. Teraz nikt tak naprawdę nie wie jaka będzie sytuacja na tym rynku.
Oczywiście nie wszystkie banki zdecydowały się na taki krok. A w zasadzie zdobyły się tylko niektóre i to niekoniecznie duże banki. Wcześniej przodował na tym rynku, a właściwie zdominował ten rynek bank pko bp, albowiem na kredyty hipoteczne wydał wiele miliardów złotych. PKO BP nadal dominuje na tym rynku i jeżeli kogoś interesują w miarę tanie kredyty hipoteczne niech sprawdzi ofertę właśnie tego banku.
- Z pewnością wejście w życie rekomendacji T sprawi, że ruch w tym biznesie może zostać wyhamowany i został wyhamowany. Wprawdzie spece z komisji nadzoru finansowego, twórcy rekomendacja T, twierdzą, że wejście jej w życie nie powinno spowolnić ruchu na rynku kredytów hipotecznych, ale tak naprawdę mało kto wierzył w takie zapewnienia i jak się okazało osoby te miały rację – powiedział jeden z kredytobiorców.
. Nie wierzą w to ani przyszli kredytobiorcy, ani banki, którym rekomendacja T też nie odpowiada, bowiem stracą wielu klientów, chociażby po wprowadzeniu progu 20% wkładu własnego. Poza tym rekomendacja T znacznie ogranicza swobodę bankom, dlatego jest teraz taki a nie inny ruch na tym rynku, ale póki co paniki na nim nie widać. Mało tego, coraz więcej jest ofert typu zmniejszone marże, rezygnacja z prowizji, czy nawet jak ostatnio w banku dnb nord całkowita rezygnacja z marży… Tego jeszcze na rynku hipotecznym nie było. Nie było banku, który zrezygnowałby z marży. Szkoda, że tylko na jeden rok, no i za to też trzeba bankowi zapłacić. Niestety KNF zapowiada wejście kolejnych rekomendacji S i J.